SAI społeczne aspekty internetu

Abstrakty Posterów na Konferencji SAI 2006

Sobota, 9 grudnia 2006 15:00-16:30


E-migracje Polaków
Joanna Ruszczak (SWPS, Gemius S.A.)
Maciej Milewski (KUL, Gemius S.A.)


Zarówno badania socjologiczne, jak i oficjalne statystyki wskazują, że w ostatnim czasie mamy do czynienia z masowymi wyjazdami Polaków za granicę w celach zarobkowych. Mówi się wręcz o największej fali emigracji w powojennej historii Polski. Według różnych źródeł, od momentu wstąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej, za granicę wyjechało już od pół miliona do miliona Polaków. Szacunki takie oparte są jednak w większości przypadków o oficjalne dane administracyjne, które mogą zamazywać rzeczywisty obraz zjawiska, zarówno jeżeli chodzi o kierunki, jak i natężenie emigracji. Istnieje zatem potrzeba weryfikacji uzyskanych w ten sposób statystyk za pomocą informacji pochodzących z innych, aniżeli oficjalne źródeł.
Celem naszego referatu jest przedstawienie argumentów świadczących o tym, że jednym z alternatywnych źródeł danych o migracjach Polaków może być internet. Należy bowiem pamiętać, że zdecydowana większość wyjeżdżających w ostatnim czasie to ludzie młodzi, dla których internet jest naturalnym sposobem komunikowania oraz źródłem pozyskiwania informacji. Jeżeli założymy, że osoby, które przed wyjazdem korzystały z internetu, również przebywając za granicą odwiedzają polskie strony internetowe (chociażby w celu sprawdzenia poczty elektronicznej), wówczas natężenie ruchu na polskich stronach internetowych generowane przez użytkowników przebywających w innych krajach może być wskaźnikiem kierunków migracji zagranicznych Polaków.
Określenie aktualnego kraju przebywania użytkownika strony internetowej jest możliwe dzięki numerowi IP komputera, z którego korzysta użytkownik. Numer IP zostaje następnie skojarzony z określonym dostawcą usług internetowych działającym w dającej się zidentyfikować przestrzeni geograficznej. Podobnie działa moduł geolokalizacyjny badania gemiusTraffic, oferowanego na polskim rynku przez firmę Gemius S.A. Na wynikach tego badania opiera się nasz referat.
Istotą badania gemiusTraffic jest pomiar ruchu na witrynie internetowej. W chwili obecnej badaniem tym objętych jest kilkadziesiąt tysięcy witryn w polskim internecie, w tym największe polskie portale internetowe. Tym samym uzyskiwane dzięki badaniu wyniki stanowią dobrą podstawę do wnioskowania o charakterystyce ruchu w całym polskim internecie.
W celu weryfikacji założonych przez nas hipotez o zbieżności dynamiki ruchu generowanego na polskojęzycznych stronach internetowych przez użytkowników przebywających poza granicami kraju z dynamiką migracji Polaków przeanalizowaliśmy dane o liczbie zagranicznych użytkowników oraz liczbie wykonywanych przez nich odsłon na pięciu największych polskich portalach internetowych w okresie od stycznia 2003 do sierpnia 2006. Wybór tych, a nie innych witryn podyktowany był świadomością, że pewną część "zagranicznych" użytkowników polskich serwisów internetowych stanowią osoby innej narodowości. Ograniczenie analizy do portali, które - generalnie rzecz biorąc - nie są odwiedzane przez obcokrajowców, pozwala zminimalizować ryzyko błędu związanego z uwzględnieniem w obliczeniach takich użytkowników, dając jednocześnie wystarczająco reprezentatywną próbę.
Wyniki naszych analiz wskazują, że krajem o największej dynamice wzrostu, jeżeli chodzi liczbę użytkowników polskich stron internetowych jest Irlandia. Wyniki badania odzwierciedlają więc trend związany z nasileniem wyjazdów Polaków do tego kraju w ostatnim czasie. Dodatkowo, po uwzględnieniu proponowanych przez nas założeń dotyczących struktury społeczno-demograficznej Polaków wyjeżdżających do Irlandii i Wielkiej Brytanii, wyniki analiz pozwalają na estymację ogólnej liczby Polaków przebywających obecnie w tych krajach.

Kobiece i męskie przestrzenie w internecie na przykładzie forów portalu Gazeta.pl
mgr Marcin Drabek (Instytut Kulturoznawstwa UWr)
mgr Marta Klimowicz (IS UWr i Katedra Etnologii i Antropologii Kulturowej UWr)


Portal Gazeta.pl to nie tylko najnowsze informacje z kraju i ze świata czy prognoza pogody, to także wiele, podzielonych tematycznie, forów. Część z nich założona została niejako "odgórnie", część zaś pozostaje w pełnej gestii czytelniczek i czytelników, mogących tworzyć fora prywatne, zamykać je przed szerszą publicznością lub udostępniać wszystkim. Jednak to fora publiczne stały się obiektem naszych naukowych zainteresowań, kilku z nich przyjrzeliśmy się bliżej ze względu na wizję kobiecości i męskości, przez nie kreowaną.
W naszej analizie skupiliśmy się na forach skierowanych do kobiet lub do mężczyzn, interesowały nad podejmowane na nich tematy, ich umieszczeniu w kontekście pozostałych forów (np. forum "Mężczyzna" znajduje się w głównej kategorii "Społeczeństwo", obok tematów takich, jak "Niepełnosprawność" czy "Psychologia", natomiast forum "Feminizm" figuruje obok "Poradnika domowego" czy "Urody"), a także na sposobach budowania dyskusji.
Chcieliśmy zastanowić się nad tym, na ile w tych forach można odnaleźć potwierdzenie tezy autorstwa Sadie Plant, twierdzącej, że "sieć jest kobieca", jako struktura oparta nie na hierarchii władzy i podrzędności, a na równości i współpracy. Szukaliśmy odpowiedzi na pytanie: w jaki sposób z tej cechy internetu korzystają polskie internautki i internauci? Czy występuje – i jeśli tak, to w jaki sposób się przejawia - zróżnicowanie między wątkami zakładanymi na forum "Feminizm" a na forum "Uroda"; jakiego rodzaju wątki zakładają na forach "kobiecych" internauci o nickach, identyfikujących ich jako mężczyzn lub/oraz piszący o sobie jako o mężczyznach i odwrotnie, jakiego rodzaju informacji zdają się szukać u płci przeciwnych, jakie zadają pytania i w jaki sposób konstruują swoje wypowiedzi.
W swoich badaniach inspirowaliśmy się sławnymi badaniami społeczności wirtualnych autorstwa Nancy Baym i jej wskazówkami co do porządku takiej analizy. Zdecydowaliśmy się na zastosowanie proponowanych przez nią kroków, tak związanych z ogólną strukturą w/w forów, jak i ich wewnętrzną analizą.

Po tej stronie komputera. Użytkowanie i otoczenie komputera w mieszkaniu.
mgr Marcin Jewdokimow (SNS IFIS PAN)
Stanisław Dzieduszycki (SMG/KRC)


Komputer to nie tylko urządzenie otwierające drzwi do wirtualnego świata, ale również materialny przedmiot z metalu i plastiku, uczestniczący w "realnym" życiu społecznym. W tym tekście badamy społeczne użytkowanie komputera "po tej" (a nie "po tamtej") stronie ekranu, czyli w "realu" (a nie w rzeczywistości wirtualnej). Odpowiadamy na pytania: na jakie sposoby komputer jest użytkowany? Opisujemy także otoczenie komputera i sposób, w jaki wpływa on na swoje otoczenie.
Odpowiedzi na te pytania udzielone zostaną na podstawie analizy zdjęć uzyskanych w ramach badań TGI Portrait firmy Millward Brown SMG/KRC. Badanie TGI Portrait opiera się na metodzie stworzonej w SMG/KRC. Próba badania fotograficznego jest losową podpróbą konsumenckiego badania Target Group Index. Połączenie dwóch metod pozwala na uzupełnianie wniosków jakościowych, danymi ilościowymi dotyczącymi konsumpcji mediów, zakupów, stylów życia i psychografii. Respondent otrzymuje aparat fotograficzny i za pomocą niego udziela fotograficznych odpowiedzi na zadane pytania. Fotografuje określone na liście zadań obiekty, ludzi czy wydarzenia – dokonuje autoekspozycji.
Jednym z zadań było sfotografowanie komputera wraz z jego otoczeniem. Zaowocowało to liczbą ponad stu zdjęć (w całym zbiorze pięciu tysięcy uzyskanych w badaniu) zrobionych w gospodarstwach domowych w całej Polsce, na których widnieje komputer i związane z nim urządzenia - myszki, drukarki czy głośniki. Zdjęcia komputerów zostały poddane analizie zawartości. W tekście przedstawiamy wnioski z analizy oraz prezentujemy zdjęcia z badania TGI Portrait, które stanowiły przedmiot analizy.
Analiza doprowadziła do następujacych wniosków:
Po pierwsze, nie do końca sprawdza się teza Davida Morleya, który określa komputer mianem urządzenia indywidualizacyjnego (privatizing technology), sprzyjającego raczej samodzielnemu (i samotnemu) niż grupowemu użytkowaniu. Ten indywidualizujący charakter odcisnął się na konstrukcji stanowiska pracy, w którym, przeważanie, na jeden komputer przypada jedna myszka, jeden monitor, jedno krzesło. "Samotniczy" wzór użytkowania komputera dominuje u dorosłych, którzy używają go głównie do pracy. Tymczasem młodzież korzysta z komputera nie tylko jednoosobowo, ale również wspólnie - współuczestniczy się w serfowaniu czy graniu w gry, jednak, ze względu na konstrukcję otoczenia komputera, niejako "na doczepkę": siedząc na dostawionym krześle, stojąc za plecami albo obok osoby, która kieruje wydarzeniami w wirtualnym świecie. Komputer staje się, więc przedmiotem, który w specyficzny sposób integruje młodzież.
Po drugie, otoczenie komputera to miejsce aktywne: spożywa się przy nim posiłki i spotyka ze znajomymi.
Po trzecie, komputer to ważny element wyposażenia pokoi młodzieżowych, które stają się "awangardą" nowoczesności w domu. W salonach komputer ustawiany jest czasami obok telewizora, przez co tworzą się specyficzne kąciki multimedialne.
Po czwarte, komputer (szerzej sprzęt RTV) inicjuje przemiany wnętrz mieszkalnych. Zakupowi komputera towarzyszą zakupy nowego stolika, krzesełka, lampki. Te zakupy często następują etapami - komputer może stać na nowym biurku, ale korzysta się z niego siedząc na starym krzesełku.
Po piąte, komputer jest oswajany poprzez dekorowanie - jest obklejany symbolami afiliacji społecznych: wkoło niego ustawia się pamiątkowe zdjęcia, pocztówki, a nawet symbole kultu. Tak samo jak kiedyś telewizor, obecnie komputery ustawiane są na białych, dekoracyjnych serwetkach, co nadaje temu urządzeniu rangę ważności i odświętności.
Po szóste, komputer można spotkać nie tylko w gospodarstwach zamożnych, ale również tych o niższym dochodzie. Badania pokazały, że używany komputer czasami staje się podarunkiem, co częściowo tłumaczy obecność tego urządzenia w gospodarstwach o niskim dochodzie.

Nie tylko Internet. Jednostka jako medium interaktywne w pluralizmie światów.
mgr Anna Gruszka (ISP PAN)

Z punktu widzenia semiotyki jednym z podstawowych warunków interaktywnej komunikacji jest otwarcie przestrzeni negocjacyjnej między nadawcą i odbiorcą dzięki świadomemu i kreatywnemu użyciu metafory, iluzji. Pomaga w tym silnie obecna we współczesnym społeczeństwie Baudrillarowska ekstaza komunikowania. Media interaktywne zapewniają najpierw personalizację i niespotykaną dotąd szybkość przekazu , następnie tworzenie wirtualnych społeczności wymiany komunikacyjnej aż do przekształcenia jednostek w samodzielne medium. Rozwija się hiperrzeczywistość oparta na kopiach kopii, gdzie prawdziwsza jest symulacja niż prawda – jak deklarowana przez internautów szczerość na forach, nieosiągalna dla nich w rzeczywistości społecznej. Stajemy się stopniowo medium, niesiemy przekaz komunikacyjny i marketingowy. Na blogach czy forach polecamy sobie konkretne produkty, usługi, zanurzenie w danej kulturze czy religii.
Co się dzieje z jednostką skazaną na poruszanie się w nowych mediach i rewolucję cyfrowa ? Obecnie obserwuje się silną customizację przy jednoczesnej próbie kontroli: od blokady spam po indywidualne przesuwanie programów w czasie, dopasowywanie treści i projekcje na żądanie. Możliwości technologiczne i pomysły w mediach interaktywnych wskazują ,że media nie tylko mogą, a w praktyce tworzą nam sztuczną tożsamość, wykorzystując chociażby Taylorowskie jej kryteria. Przeżywamy uczucia i zdarzenia wymyślone dla nas, czujemy się członkiem wspólnoty internetowej, która jest manipulowana marketingowo. Nasz układ z mediami interaktywnymi wymaga stosunku partnerskiego , ciągłej aktywności komunikacyjnej. Raz jesteśmy nadawcą, raz odbiorcą. Stąd w Sieci pojawiło się określenie użytkownika , nie odbiorcy (unique user, real user), negujące w pełni bierny odbiór.
Dotychczasowa komunikacja społeczna przywiązywała także wagę do miejsca – aby odebrać dany przekaz zjawialiśmy się w muzeum, kinie na sali wykładowej czy koncertowej. W epoce iPodów i Web 2.0 nie ma to żadnego znaczenia, udział w komunikacji jest możliwy z każdego miejsca , ale skrajnie indywidualnie. Przykładowo, interaktywna telewizja na życzenie( Video on Demand) pozwala na oglądanie tego, co chcemy, w czasie , w którym chcemy. Możliwe jest oglądanie filmów czy koncertów oraz wybranych pozycji programu telewizyjnego w dogodnym dla użytkownika momencie, np. wtedy, gdy ten spóźni się na film czy wiadomości. W USA użytkownicy zaznaczają ulubione programy i dostają je potem nagrane, oprócz tego telewizja interaktywna szuka programów i filmów zgodnych z ich zainteresowaniami. Nawigacja staje się powoli pojęciem kluczowym. Mamy do czynienia także z hipertekstowością w której nie można wskazać granic i łatwo wyodrębnić poszczególnych elementów.
Świat staje się dla nas powoli medialną kreacją , niemożliwą do bezpośredniego uchwycenia, bo nie jest reprodukowany przez media a przez nie symulowany. Równowaga iluzji i realności staje się więc ewidentnie zachwiana, zachwiane mogą być też proporcje etyczne. W referacie zostanie podjęta próba analizy tego zjawiska i ewaluacji poglądów . Warto się wspólnie zastanowić, czy nie tworzymy powoli nowej tożsamości medianthropos ludens –uciekając niczym w grach komputerowych od odpowiedzialności w zabawę, cały czas będąc przekonanym ,że naszą działalnością kogoś ratujemy.

Charakterystyka problematycznego używania internetu wśród polskich internautów
dr Ryszard Poprawa (Instytut Psychologii UWr)

Pomimo wielu kontrowersji, problematyczne używanie Internetu (PUI) (określane również jako uzależnienie od Internetu) stało się poważnym przedmiotem badań nie tylko idiograficznych (klinicznych), ale i nomotetycznych. Wiele wysiłków badaczy koncentruje się na dookreśleniu charakteru tego zjawiska, jego klasyfikacji diagnostycznej, metodach pomiaru oraz uwarunkowaniach i skutkach. W ramach behawioralno - poznawczych teorii uznaje się istnienie uzależnień behawioralnych, czyli wyuczonych zaburzeń zachowania o cechach uzależnienia bez intoksykacji, do których zalicza się PUI.
Celem naszych badań była diagnoza PUI wśród polskich internautów i jego analiza w kontekście zmiennych demograficznych oraz stażu, dobowego czasu i rodzajów aktywności w Internecie. Do diagnozy PUI wykorzystano własną adaptację nternet Addiction Test (IAT) K.Young oraz oryginalnie opracowany Kwestionariusz Skutków Używania Internetu (KSUI). W oparciu o własną Ankietę określano cechy demograficzne internautów oraz mierzono ich staż bycia użytkownikami Sieci, dobowy czas aktywności on-line i 14 rodzajów aktywności internetowych.
Badania przeprowadzono w okresie od kwietnia do września 2006 roku na próbie 6186 polskich internautów, w tym 3914 mężczyzn (63,27%) i 2272 kobiet (36,73%) w wieku od 9 do 65 r.ż. (średnia = 22,73). Prowadzono je głównie metodą on-line i zastosowano baterię specjalnych pytań sprawdzających oraz Kwestionariusz Aprobaty Społecznej w celu kontrolowania wiarygodność uzyskiwanych tą drogą danych. Oszacowano, że ok. 20% wszystkich badanych należy do grupy wysokiego ryzyka PUI, w tym ok. 6% to osoby problematycznie używające Internetu (uzależnione). Stwierdzono istotne statystycznie różnice w PUI związane głównie z wiekiem, płcią, wykształceniem i zatrudnieniem badanych. Generalnie stwierdzono, że im młodsi użytkownicy tym silniejsze PUI. Mężczyźni uzyskują nieco wyższe od kobiet wyniki w skali PUI. Najbardziej problematycznymi użytkownikami Internetu są młodzi bezrobotni z podstawowym wykształceniem. PUI nie wiąże się ze stażem bycia internautą. Dobowy czas aktywności on-line badanych użytkowników waha się pomiędzy 0,10 – 20 godz., średnio wynosi 5,38 godz. i słabo powiązany jest z PUI. Jednakże stwierdzono ogólną prawidłowość, że jest on tym dłuższy, im silniejsze uwikłanie w Internet. Ok. 15% badanych potrafi być aktywnymi on-line ponad 8 godzin w ciągu doby, a najsilniej uzależnieni od Internetu mają sesje on-line ponad 12 godzinne (2,47%). PUI najsilniej powiązane jest z takimi formach aktywności internetowej jak: 1) poszukiwanie kontaktów, 2) przeglądanie stron z erotyką (głównie u mężczyzn), 3) uczestniczenie w forach dyskusyjnych (bardziej u kobiet niż u mężczyzn), 4) gry interaktywne (głównie u mężczyzn), 5) pisanie i czytanie blogów oraz 6) komunikacja interaktywna - czaty (głównie u kobiet). Stwierdzono bardzo słabe pozytywne związki PUI z ściąganiem plików MP3/DivX, grami dla jednego gracza (typu single player), uczestniczeniem w aukcjach internetowych i ściąganiem oprogramowania. Nie stwierdzono związków PUI z robieniem zakupów przez Internet oraz przeglądaniem stron www w celu poszukiwania informacji. Natomiast ujemnie z PUI wiąże się wysyłanie e-maili i dokonywanie operacji finansowych.

Światy wirtualne jako ekstremelna globalizacja
mgr Radosław Zaleski (IS UJ)

Tematem referatu jest proces ekstremalnej globalizacji zachodzącej obecnie za pomocą nowego narzędzia, jakim są, tzw. wirtualne światy, takie jak Second Life (www.secondlife.com). Są to rozbudowane graficznie, aktualizowane w czasie rzeczywistym środowiska sieciowe zapewniające użytkownikom pełną wolność tworzenia nowych elementów (grafika, dźwięk, programy) oraz wolność działania – prawa autorskie do kreacji zachowują twórcy, nie właściciel Second Life. W Second Life ekonomia oparta jest na walucie (L$) mającej dynamiczny przelicznik dolarowy, co pozwala użytkownikom czerpać z wirtualnych działań faktyczne korzyści finansowe. Technologia ta umożliwia użytkownikom tworzenie globalnych sieci relacji o zupełnie nowej jakości. Dla wielu ludzi wirtualne światy w sposób wręcz rewolucyjny zmieniają znaczenie, przydatność oraz oczywistość dotychczas niezbędnych instytucji społecznych, np. państwa i jego organów finansowych, prawnych czy kontrolnych. Szczególnie interesująco w tym kontekście przedstawia się problematyka pracy najemnej oraz własności prywatnej w świecie Second Life.
W Second Life użytkownicy pochodzący z Chin za zabawianie klientów wirtualnych kasyn są w stanie otrzymać realne wynagrodzenie przewyższające ich możliwości zarobkowe w tradycyjnych, dostępnych lokalnie zawodach. Grafik pochodzący z Indii może utrzymywać się ze sprzedaży wirtualnych ubrań. Nie jest przy tym wiązany problemami miejscowego rynku (brak materiałów, klientów, sieci sprzedaży). Ludzi tych łączy doradca finansowy z Londynu, posiadacz klubu rozrywkowego, który korzysta z ich usług, płacąc za nie w wirtualnej walucie. Wszystkim zainteresowanym praca w Second Life przynosi realne, satysfakcjonujące dochody w świecie rzeczywistym, liczone w dolarach. Zarobione pieniądze użytkownicy inwestują również w wirtualnym świecie. Status takich inwestycji jest gwarantowany jedynie przez operatora wirtualnego świata – korporację mającą swoją siedzibę w USA. Wirtualny, lecz znaczny, majątek wyżej wymienionych użytkowników, podlega tylko i wyłącznie jurysdykcji amerykańskiej. Wirtualny majątek najbogatszych użytkowników Second Life liczony jest w setkach tysięcy dolarów.
Proces globalizacji rozpatrywany był do niedawna przede wszystkim w odniesieniu do umiejscowionych, namacalnych podmiotów takich jak państwa narodowe. Arjun Appadurai zaproponował opisywanie globalizacji za pomocą nieco innego paradygmatu, opierającego się na założeniu, iż to relacje, a nie aktorzy, stanowią istotę procesu globalizacji – przedmiotem badań powinny być więc globalne sieci połączeń (1). Dla Giddensa globalizacja to oderwanie relacji społecznych od ich przestrzennego kontekstu oraz powolne ich wyzwalanie się spod władzy zlokalizowanych, tradycyjnych instytucji społecznych (2). Manuel Castells poprzez ukucie pojęcia real virtuality zmienił nasze postrzeganie zjawisk społecznych odbywających się za pomocą oraz mających miejsce w Internecie – to, co kiedyś nazywano nierzeczywistym i pozbawionym realnego przełożenia na nasze "tu i teraz" wirtualnym światem jest z punktu widzenia użytkowników miejscem pracy, a więc istotnym faktem społecznym (3).
W oparciu o te ramy teoretyczne chcę pokazać, iż program Second Life umożliwia jednostkom pracę w wirtualnym środowisku, polegającą na wykonywaniu wirtualnych usług, wynagradzanych wirtualnymi pieniędzmi, pośród wirtualnej prywatnej własności. Jest to proces ekstremalnej globalizacji, to jest wyzwolenia się relacji między dwoma aktorami społecznymi spod władzy lokalności oraz nieprzystawalność tej relacji do istniejących instytucji społecznych. Za pomocą narzędzia, jakim jest Second Life, dochodzi do niemal kompletnego oderwania pracy od uwarunkowań przestrzennych. Również wirtualna własność prywatna wymyka się prawnym i podatkowym, a więc lokalnym ograniczeniom – nie podlega kontroli państwa niezdolnego (technologicznie, kulturowo) do jej sprawowania w świecie Second Life.

1 Appadurai, Arjun, Modernity at large, University of Minnesota Press, 1996
2 Giddens, Anthony, The Consequences of Modernity, Stanford University Press, 1991
3 Castells, Manuel, Galaktyka Internetu, Rebis, 2003

Empiryczne badania etnograficzne wirtualnych wspólnot
mgr Piotr Cichocki (Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW)

Tematem referatu jest propozycja etnograficznych badań tego, z czym identyfikują się użytkownicy interaktywnych portalu internetowego www.grono.net i jaki to znajduje wyraz w wirtualnym dyskursie. Innymi słowy: jak ten udział wpływa na kreowanie przez nich tożsamości, rozumianej jako proces realizujący się w ramach społecznych interakcji (Giddens 2002).
Sposób w jaki ludzie komunikują się za pomocą internetu, a w szczególności fakt, że w ramach tej komunikacji są w stanie zawierać i podtrzymywać relacje, tworzyć wspólnoty, jest niezmiernie interesującą kwestią w kontekście zastosowania metodologii empirycznych badań etnograficznych. Zwraca naszą uwagę rozwój technologii informacyjnych, w krajach rozwiniętych (a także na całej kuli ziemskiej na sposób uzależniony od specyfiki lokalnych dyskursów) prowadzący do ogromnych przekształceń w dziedzinie społecznego dyskursu, rozumianego w tym momencie jako zdarzenie, mogące zostać interpretowane jako znaczenie (Ricoeur 1989). Zakładam, że sposób komunikowania się między ludźmi, przechodzący w związku z upowszechnieniem internetu i innych mediów elektronicznych fundamentalne zmiany (Castells 2003), związany jest z kondycją wspólnot oraz jednostek (Marcus 2004).
Wirtualne wspólnoty opierają się z jednej strony na istniejących w "realu" więziach społecznych (przykładem mogą tu być kibice piłkarscy, grupy znajomych dyskutujące na czatach, nieformalne grupy artystyczne), a z drugiej strony tworzą relacje dzięki związanym z danymi dyskursami czatom internetowych. Pozostaje pytanie, czym charakteryzują się grupy utworzone "w sieci", jaką rolę gra Internet w ich funkcjonowaniu, w jaki sposób przenika się tu rzeczywistość wirtualna i "organiczna", a przede wszystkim w jakiej kondycji znajduje się tożsamość jednostki, uczestniczącej w jednej lub wielu takich grupach.
Artykuł i towarzyszący mu poster przedstawia zagadnienia związane ze sposobami, w jaki użytkownicy www.grono.net tworzą wirtualną "twarz" (Goffman 2006) używając środki oferowane przez portal – zdjęcia, tekstowe opisy oraz opcje, które tworzy sama struktura grona – ilość znajomych, częstotliwość logowania i udział w internetowych dyskusjach. Poddaję także analizie działanie gronowego forum dyskusyjnego, biorąc szczególnie pod uwagę aspekt kształtowania się władzy i nierówności w ramach praktyk dyskursywnych.
Specyficzny obszar badań wymaga zastosowania specyficznej metodologii. W ramach empirycznego badania Internetu jej podstawą powinny być rozmowy prowadzone zarówno za pośrednictwem Internetu, jak i w bardziej klasycznych wywiadach wynikających z "realnego" kontaktu. Badanie za pośrednictwem internetu uważam za bardzo ważny punkt mojego projektu także dlatego, że oznacza ono przyjęcie postawy emic, próba zrozumienia zjawiska zarówno za pośrednictwem stworzonych przez rozmówców pojęć, jak i w ramach specyficznego społeczno – technologicznego dyskursu (Hastrup 1999).
Z drugiej strony niezbędnym elementem jest obserwacja czy nawet obserwacja uczestnicząca w forach dyskusyjnych, czyli społecznym środowisku wspólnot internetowych. By zrealizować postulat "gęstego opisu" (Geertz 2003), można sięgnąć również po badania ilościowe, demograficzne, techniczne statystyki i historyczne opracowania, które umożliwiłyby stworzenie wielopoziomowych interpretacji sieciowych społeczności.

Zastosowanie teleimmersji do poprawienia komunikacji w wirtualnych zespołach badawczych
mgr Wojciech Olchowski

Jeżeli nowe technologie telekomunikacyjne pozwalają na zdalny kontakt interpersonalny bardziej podobny do bezpośredniego to może on sprzyjać poprawieniu komunikacji między ludźmi współpracującymi ze sobą na odległość.
Intedyscyplinarne ujęcie pozwala przybliżyć temat w jego wielu wymiarach: teleinformatyki, psychologii (cyberpsychologia, cyberkogniwistyka), pedagogiki kulturoznawczej... nawiązując do refleksji teoretycznych, o już ugruntowanej wartości, na temat społeczności wirtualnych (Rheingold, 1985, 1993) i roli technologii w społeczeństwie wiedzy (Toffler, 2003). Aktualne raporty z laboratoriów dopełniają obrazu obecnego sposobu realizacji technicznej. Autor zebrał również pewne doświadczenia własne.
Specjalizacja naukowa pogłębia się (Jodkowski, 1990) i korzystne jest umożliwienie kontaktów we wspólnotach naukowców (virtual communites) niepowiązanych lokalizacją (Rheingold, 1993). Wymaga tworzenia wirtualnych zespołów (virtual team) badawczych. Efektywna współpraca przebiega w warunkach maksymalnie wydajnej komunikacji. Bezpośrednia komunikacja interpersonalna przebiega wielopoziomowo i wielozmysłowo (Kaczmarek, 2005). Komunikacja medialna, zapośredniczona, w obecnie rozpowszechnionych formach, jest względem bezpośredniej ograniczona (Kaczmarek, Kucharski, Stencel, 2006).
Teleimmersja (zdalne "zanurzenie się") to technologia umożliwiająca ludziom znajdującym się w różnych lokalizacjach pracę we wspólnym wirtualnym środowisku. Jest to przykład konwergencji mediów - synteza technologii sieciowej (Internet 2) oraz różnorodnych technik wideo, projekcyjnych, CGI (Computer Generated Imaginery)... Jej specyfika pozwala na komunikowanie się w sposób zbliżony do bezpośredniego, jak również wzbogacania generowanego środowiska o symulowane obiekty (augmented reality). Wymogami technicznymi pozwalającymi realizować teleimmersję są: rozbudowany sprzęt medialny (np. telekubiki w technologii CAVE), komputery o dużej mocy obliczeniowej (lub klastry PC) wraz z odpowiednim oprogramowaniem i szerokopasmowe łącza internetowe.
Wyniki testów pozwalają już na ocenę użyteczności i perspektyw. Obniżające się koszty techniczne dają nadzieję na wprowadzenie technologii do polskich uczelni. Może stać się ona podstawą do budowania wirtualnych zespołów badawczych współpracujących w wymiarze globalnym bez konieczności opuszczania kraju. Z drugiej strony jednym z zastosowań jest podtrzymywanie relacji rodzinnych, społecznych rozdzielonych osób.
Jaką wartość mają takie kontakty? Czy teleimmersja może stać się konkurencją dla kontaktów bezpośrednich? Czy pozwoli na tworzenie się, zacieśnianie związków osób które nigdy nie miały kontaktu bezpośredniego?

PRZYBLIŻONA BIBLIOGRAFIA
Jodkowski K. (1990) Wspólnoty uczonych, paradygmaty i rewolucje naukowe, Lublin: Wydawnictwo UMCS.
Kaczmarek B. (2005) Misterne gry w komunikację. Lublin: Wydawnictwo UMCS.
Kaczmarek B., Kucharski A., Stencel M., (red.) (2006) Komunikowanie się - problemy i perspektywy. Lublin: Wydawnictwo UMCS.
Rheingold, H. (1993). The Virtual Community: Homesteading on the Electronic Frontier. New York: Addison-Wesley.  (http://www.rheingold.com/texts/tft)
Rheingold H. (1985) Tools for Thought: The History and Future of Mind-Expanding Technology, New York: Simon & Schuster, (http://www.rheingold.com/vc/book/intro.html)
Rheingold, H. (1992). Virtual Reality, New York: Simon & Schuster.
Toffler A. (2003) Trzecia fala, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.

Człowiek na blogu życia codziennego - konstruowanie tożsamości on-line
mgr Michał Wanke (absolwent socjologii Uniwersytetu Opolskiego)

Za przedmiot analiz obieram jaźń i tożsamość definiowane w perspektywie interakcjonizmu symbolicznego jako – odpowiednio: zdolność aktora społecznego do postrzegania siebie i szacowania ocen innych na swój temat oraz jako odpowiedź na pytania "kim jestem?", "jakie jest moje miejsce w grupie?". Stoję na stanowisku, że tę koncepcję jaźni można zastosować do analiz przedstawiania siebie w wirtualnej rzeczywistości Internetu.
Chcę wskazać zwłaszcza na blogi jako nośniki jaźni i tożsamości. Inspiracją i głównym motywem rozważania jest idea zaczerpnięta od Ervinga Goffmana, że ludzie we współobecności innych manipulują wrażeniem na swój temat wytwarzanym w toku interakcji. Również wszelka inna działalność internetowa- jak uczestnictwo w dyskusjach na forach, używanie komunikatorów, prowadzenie profilu w serwisie towarzyskim (social networking), publikowanie i organizowanie zdjęć w serwisach fotograficznych etc. - gdzie doszukać się można motywu konstruowania tożsamości będzie obiektem mojego zainteresowania.
Wczesne intuicje interakcyjne dostarczają ważnej inspiracji dla badania konstruowania tożsamości on-line, rozróżniając podmiotowy i przedmiotowy charakter jaźni. Tożsamość konstruowana przy użyciu narzędzi dostarczanych przez Internet może być rozumiana jako obiektywna część jaźni, stanowiąc byt dany bezpośrednio doświadczeniu w postaci – na przykład – osobistego bloga.
Zakładając, że każdy prezentuje siebie innym i sobie, a także widzi siebie w "odbiciu" sądów innych, "maski", które prezentuje światu są skrojone pod antycypacje owych sądów. Internet daje wszelkie możliwości ku temu, aby jednostka dokonała samooszacowania. W akcie ekspresji siebie aktor społeczny przeprowadza pierwszą ocenę swojego wizerunku. Nawet jeśli nie robi tego świadomie, pisanie o sobie czy też dobieranie swoich zdjęć lub przygotowywanie swojego profilu w serwisie wymaga przyjęcia jakiegoś stosunku wobec siebie. Z kolei, wszelka prezentacja siebie w internecie stymuluje sprzężenie zwrotne, aktywizuje audytorium. Nie jest to istotne, czy reakcja ma charakter dokonany, wyartykułowany w zamieszczonych komentarzach i odpowiedziach lub wysłanych e-mailach, czy określonych akcjach podjętych przez partnerów interakcji, czy też jest tylko przypuszczeniem o reakcji spekulowanym przez aktora. Wreszcie, każda forma aktywności internetowej, opublikowana w końcu w pewnej obiektywnej postaci pozwala aktorowi nie tylko "przejrzeć" się w reakcjach innych, ale także samemu ocenić siebie i swoją prezentację będąc jakby osobą z zewnątrz. Wirtualna przestrzeń, np. blogosfery sprzyja refleksyjnej konstrukcji tożsamości i jej ciągłemu odtwarzaniu i podtrzymywaniu, jako że aktor społeczny jest zarówno podmiotem, jak i – via monitor komputera – przedmiotem interakcji, w których bierze udział.
Przyjmując optykę interakcyjną, konstruowanie tożsamości on-line w swej istocie różni się od tego w fizycznej przestrzeni życia codziennego tylko technicznie. Jednakże ta różnica, pomiędzy możliwościami przekazywania symboli przez "ja" podmiotowe w toku interakcji w tradycyjnie pojmowanym świecie społecznym, a warunkami, jakie dla prezentacji siebie stwarza środowisko on-line wydaje się być istotna. Od fałszywych prezentacji, poprzez gender-swapping, do drobnych kłamstewek - Internet wyposaża użytkownika w cały wachlarz możliwości manipulowania wrażeniem. Jednak w toku interakcji, czy to fałszywej do szpiku kości, czy też wzorowo prawdziwej powstaje prezentacja pewnej tożsamości i tylko i wyłącznie ona ma znaczenie dla społeczeństwa. To prezentacja, nie agent, wchodzi w interakcję. To na podstawie przedstawienia, a nie rdzenia tożsamości partnerzy interakcyjni działają na siebie i względem siebie.

Czy wierzysz w słowa te... :Wiarygodność odpowiedzi uzyskiwanych w ankietach internetowych
mgr Kamil Rakocy (ISS UW)
mgr Jan Zając (WP UW i ISS UW)


Wobec coraz większej popularności badań ankietowych zamieszczanych w internecie na znaczeniu zyskuje pytanie o wiarygodność uzyskiwanych w ten sposób odpowiedzi. Respondenci często czują się anonimowo, ich poczucie odpowiedzialności jest ograniczone, zaś badacz ma niewielką lub żadną kontrolę nad procesem badania. Wobec braku komunikacji bezpośredniej uzyskiwane odpowiedzi mogą być mniej wiarygodne (innym ważnym problemem, nie poruszanym tutaj, jest ograniczona reprezentatywność badań internetowych). Praktyka badawcza potwierdza, że część respondentów udziela nieprawdziwych czy wręcz bezsensownych odpowiedzi, jak np. 666 w odpowiedzi na pytanie o rok urodzenia, trudno jednak wyrokować o skali tego zjawiska. Udzielenie prawdziwej odpowiedzi jest wszak dla badanego łatwiejsze, można więc założyć, że standardowym zachowaniem jest udzielenie prawdziwej odpowiedzi i poszukiwać powodów dla których miałoby być inaczej.
Można wyróżnić 2 kategorie czynników prowadzących do udzielania nieprawdziwych odpowiedzi: związane z motywacją badanych i kontekstem badania oraz z właściwościami narzędzia badawczego. W pierwszej kategorii są takie przyczyny, jak: chęć otrzymania nagrody (finansowej, rzeczowej lub symbolicznej), tendencja do pokazywania się w korzystnym świetle, lęk o prywatność i ujawniane dane, czy wreszcie głupie żarty i "eksperymentowanie". W drugiej kategorii: wymuszanie udzielenia odpowiedzi na pytanie, długie listy odpowiedzi w przypadku rozwijanego menu odpowiedzi czy niejednoznaczne instrukcje (np. brak wyraźnego stwierdzenia o możliwości wielokrotnego wyboru).
Zgłaszany poster przedstawi wyniki 2 eksperymentów metodologicznych mających na celu ustalenie skali występowania nieprawdziwych odpowiedzi i analizę czynników wpływających na ich udzielanie. Przedstawione zostaną 2 badania kwestionariuszowe zrealizowane w październiku i listopadzie 2006 r. na próbach użytkowników 2 różnych popularnych serwisów internetowych. Tematyka kwestionariuszy nie była związana z internetem.
Stosując technikę powtórzonego pomiaru oraz analizę spójności danych sprawdziliśmy, w jaki sposób na udzielanie nieprawdziwych odpowiedzi wpływa format odpowiedzi (menu rozwijane vs. od razu widoczna lista pytań). Ponadto porównaliśmy uzyskane odpowiedzi dotyczące podstawowych cech socjodemograficznych z odpowiedziami uzyskanymi podczas rejestracji konta użytkownika w serwisie, przy zachowaniu pełnej anonimowości badanych. Przedstawiając konkluzje z badania, przedyskutujemy też kilka możliwych sposobów sprawdzania wiarygodności odpowiedzi uzyskanych w badaniach internetowych.

Zwiększanie realizacji próby w badaniu internetowym: Rekomendacje.
mgr Jan M. Zając (WP UW i ISS UW)
dr Dominik Batorski (IS UW)


Jednym z głównych mankamentów badań ankietowych prowadzonych w internecie, i w ogóle badań społecznych obecnie, jest niski stopień realizacji próby. Zarazem znaczne różnice w poziomie realizacji próby pomiędzy poszczególnymi badaniami internetowymi dowodzą, że w określonych sytuacjach zwrot może być większy. Tym samym możliwe jest oddziaływanie i stwarzanie sytuacji sprzyjających wysokiej partycypacji.
Proponowany poster omawia różne aspekty badań internetowych, podając konkretne wskazówki służące zwiększaniu stopnia realizacji próby. Jest to przegląd literatury, ze szczególnym uwzględnieniem badań własnych autorów. Omawiane wskazówki dotyczą przede wszystkim badań ankietowych, ale wiele z nich ma zastosowanie także w przypadku badań jakościowych czy eksperymentalnych.
Przedstawiane są rekomendacje dotyczące każdego etapu realizacji badania. Dyskutowane aspekty to kolejno:
- Wybór badanej populacji, w tym kwestia zainteresowania tematyką badania
- Sposób dystrybucji narzędzia badawczego: na stronach WWW, e-mailowe i typu pop-up
- Forma i treść zaproszenia do udziału w badaniu
    -> Sposób zaproszenia
    -> Czas wysłania zaproszenia
    -> Nadawca zaproszenia
    -> Temat zaproszenia
    -> Wygląd zaproszenia
    -> Treść zaproszenia
    -> Informacja o dacie zakończenia badania
    -> Informacja o organizatorach badania i możliwości kontaktu z nimi
- Wielokrotny kontakt z badanymi: dodatkowa informacja przed badaniem i tzw. przypominacze w trakcie jego trwania
- Sposób kontroli dostępu do narzędzia badawczego: spersonalizowany URL, logowanie, cookies Cechy narzędzia badawczego:
    -> Położenie metryczki,
    -> Długość kwestionariusza
    -> Podział kwestionariusza na kilka stron
    -> Format pytań i odpowiedzi
    -> Wskaźnik postępu
    -> Parametry techniczne badania
    -> Czas trwania badania
    -> Możliwość przerwania badania i powrócenia do niego.

Globalizacja, internet, arturianizm: internet jako mapa zainteresowania tematyka arturiańską
mgr Piotr Toczyski (SNS IFIS PAN)

W związku ze zjawiskiem globalizacji granice kontaktów społecznych w coraz większym stopniu wyznacza już tylko przynależność do określonej wspólnoty językowej czy też określonej cywilizacji. Zarazem jedyną barierą w komunikacji za pośrednictwem internetu pozostają odległości liczone w sensie nie geograficznym, a społecznym.
Dla cywilizacji zachodniej istotną rolę systemu odniesień przez stulecia zdawała się odgrywać m.in. tematyka arturiańska. Ma ona ponad tysiąc dwieście lat i nie tworzy jednego systemu znaczeń, ale składa się z przeróżnych tradycji. Z arturianizmem w zachodniej cywilizacji wiążą się z pewnością takie zagadnienia jak odnawianie mitu i zaspokajanie przezeń potrzeb, paradoksalne zjawisko renesansu średniowiecza w zglobalizowanym świecie oraz dyfuzja mitu przy pomocy ­ czy wręcz przede wszystkim za pośrednictwem ­ silnie w ostatnich latach oddziałujących mediów takich jak Internet i język angielski. Jednym z przejawów tego zjawiska jest wzmożone zainteresowanie dyscypliną studiów arturiańskich, zarówno wśród mediewistów, jak i w aspekcie studiów nad legendą arturiańską w czasach post-średniowiecznych.
Na przykładzie sposobów podejmowania tematyki arturiańskiej w internecie zweryfikowane zostanie w jaki sposób w jednej przestrzeni współwystępują różnorodne tradycje podejmowania określonego zagadnienia. Pozwoli to wnioskować, czy dzięki internetowi istnieje możliwość rozwinięcia pola funkcjonowania danego zagadnienia ponad granice cywilizacyjne. Analizie poddane zostaną ewentualne typy kontaktów społecznych generowane za pośrednictwem internetu wokół wąskich tematycznie a zarazem różnorodnie przejawiających się zainteresowań. W wystąpieniu zawarta zostanie więc także próba oceny, w jakim stopniu internet odpowiadać może za obecne w zachodniej kulturze i społeczeństwie zjawisko arturianizmu. Funkcjonowanie tak wąskiego tematu w przestrzeni internetu pozwoli wnioskować o wpływie internetu na funkcjonowanie w nim także innych tematów, istotniejszych być może niż arturianizm.

Internetowa społeczność wiedzy: ROSE (Regionalne Ośrodki Szkoleń E-learningowych)
mgr Ludmiła Rycielska (ISS UW)
dr Katarzyna Winkowska-Nowak (SPIK SWPS)


ROSE (Regionalne Ośrodki Szkoleń E-learningowych) to analizowany przez nasz przypadek internetowej społeczności wiedzy tworzonej przez polskich nauczycieli.
Narastająca potrzeba doskonalenia zawodowego nauczycieli w dynamicznie rozwijającym się świecie zrodziła u nich konieczność ciągłego aktualizowania wiedzy i nabywania umiejętności potrzebnych w nauczaniu. Internet oraz nowe technologie są kanałami umożliwiającymi dostęp do wiedzy i nowatorskich rozwiązań z zakresu edukacji. W opisywanym przypadku oceniono, że aby społeczność nauczycieli skutecznie i samodzielnie posługiwała się internetem jako narzędziem wspierającym rozwój kwalifikacji zawodowych poprzez dzielenie się wiedzą potrzebne jest: nie tylko nabycie przez nauczycieli umiejętności wykorzystywania nowych technologii, praktyczna możliwość wykorzystania tych umiejętności poprzez nowatorskie zastosowanie podczas codziennej pracy w szkole, ale także społeczne wsparcie i integracja społeczności. Inne czynniki umożliwiające takie działanie to umiejętne rozpoznanie potrzeb społeczności nauczycielskiej i określenie celu komunikacji internetowej, dostęp do niekomercyjnego oprogramowania oraz dostarczanie wiedzy przez ekspertów ze środowiska akademickiego.

Abstrakty Posterów Studenckich na Konferencji

Sobota, 9 grudnia 2006 15:00-16:30


Koordynacja dynamiki w weblogach
Agnieszka Gniewek (WP UW)

Przelanie emocji na język pisany stanowi ważny element radzenia sobie z nimi (Pennebaker, 1997 ). Nic dziwnego, że w dzisiejszej, internetowej erze rośnie rola weblogów, w skrócie blogów. Stały się one bardzo ważnym elementem rzeczywistości internetowej. Ich liczba przekracza juz 50 milionów, a każdego dnia powstaje 100 000 nowych blogów. Pełnią różnorakie funkcje, np. internetowego pamiętnika, politycznej debaty, dzieła literackiego i wiele innych. W związku z ich rosnącą popularnością podjęłam się zbadania relacji pomiędzy blogami, analizując je z perspektywy dynamicznej psychologii społecznej. W szczególności zainteresowałam się bliskimi związkami pomiędzy weblogami.
W ujęciu dynamicznej psychologii społecznej (Nowak&Vallacher, 1998), wszystkie procesy w naturze mają charakter dynamiczny a nie statyczny. Na przykład proces podejmowania decyzji lub też formowania się postawy itd. Dotyczy to również relacji międzyludzkich. Każda komórka lub też jednostka jest układem dynamicznym, to znaczy, że może ewoluować bez zewnętrznych bodźców. Stanowi ona bodziec sama dla siebie. Tym samym, każdy zewnętrzny bodziec oddziałowuje na ciągle toczący się w człowieku proces myślowy, decyzyjny, emocjonalny itd. Dlatego spotkanie dwóch jednostek to interkacja dwóch układów dynamicznych. Według teorii bliskich związków Nowaka i Vallachera (1998), związek między nimi opiera się na procesie koordynacji. Ten może dotyczyć aspektów racjonalnych, emocjonalnych, behawioralnych itp. i decyduje o poziomie bliskości między ludźmi. Koordynacja może się odbywać na dwóch poziomach: behawioralnym oraz na poziomie parametrów wewnętrznych, a zatem myśli, celów czy wartości. To ten ostatni poziom jest zasadniczy dla istnienia bliskości pomiędzy ludźmi. Dlatego też skoncentrowałam się na analizie koordynacji emocjonalnej pomiędzy weblogami.
W tym celu zbadałam 10 weblogów. Weblogi zostały wybrane w ten sposób, że tworzyły specyficzną sieć. Opierała się ona na tym, że do każdego bloga musiał być podany link przez przynajmniej dwa inne blogi z sieci. Linki zostały scharakteryzowane zatem jako związki między weblogami. Wyróżniłam trzy rodzaje związków: dwustronne (dwa blogi podają linki do siebie nawzajem), pojedyncze (w parze blogów tylko jeden blog podaje link do drugiego ale nie vice versa) oraz brak związku (dwa weblogi nie wymieniają się nawzajem). Zbadałam, jak odbywa się koordynacja emocjonalności weblogów w zależności od związków pomiędzy nimi. Podanie linku do innego bloga uznałam za potwierdzenie istnienia związku między autorami notatek, gdyż podanie odnośnika wydaje się świadczyć o tym, iż dana osoba zna drugi blog czasem go czyta lub czytała. Jeśli istnieje więc taka grupa lub sieć blogów, to być może następuje tam koordynacja między nimi na poziomie emocjonalnym. Koordynacja ta, jak wynika z teorii, mogłaby się przejawiać korelacją między emocjonalnością notatek. Hipotezę tę zbadałam, zliczając słowa nacechowane emocjonalnie. W tym celu wybrałam najczęściej użyte przymiotniki (oraz kilka przysłówków i imiesłowów przymiotnikowych) w wybranych weblogach w okresie czterech miesięcy, od stycznia do kwietnia 2004 roku. Tym samym, otrzymałam 129 słów, które zostały z kolei ocenione przez pięciu sędziów kompetentnych na skali negatywności-pozytwności, czyli odpowiednio od "-2" (negatywne) do "+2"(pozytywne). Na tej podstawie wybrałam słowa, które miały średnią wartość , przynajmniej "-1" lub "+1". Następnie stworzyłam arkusze zliczające emocjonalnie nacechowane słowa w notatkach blogów. Dla każdego webloga stworzyłam osobno skale: negatywną, pozytywną i zbiorczą. Porównałam emocjonalność uśrednioną przez pięć dni. Zbadałam korelacje pomiędzy poszczególnymi skalami dla każdego webloga oraz korelacje międzyblogowe. Obliczyłam również współczynniki autokorelacji dla każdej z osób, aby obliczyć czas trwania nastroju i porównałam średnie różnice w długościach nastrojów dla każdego z blogów. Spodziewałam się, że w związkach silniejszych (dwustronnych) emocjonalność weblogów jest bardziej skoordynowana niż w związkach słabszych (jednostronnych) lub tam gdzie związku nie ma. Badanie zmiennych t-testem wykazało, że różnice między średnimi współczynnikami korelacji dla par blogów bez linków, dla blogów z linkiem jednostronnym i dla blogów ze wzajemnymi linkami nie są istotne statystycznie. Tym samym, nie zauważyłam różnic w koordynacji emocjonalnej blogów w zależności od relacji pomiędzy nimi. Do braku wyników przyczyniła się zapewne mała liczba zbadanych blogów. Jednak brak chociażby tendencji w wyznaczonym kierunku wskazuje, według mnie, na to, że mogło to być również spowodowane zmienną uboczną lub też zdecydowanie bardziej skomplikowaną naturą materiału badawczego – weblogów. W mojej pracy przedyskutowałam potenacjalną różnicę między rzeczywistością prawdziwą a wirtualną oraz możliwe niewłaściwe zinterpretowanie podania linku do bloga jako związku pomiędzy blogami.

Bibliografia
Nowak, A.,Vallacher, R. R., (1998). "Dynamical Social Psychology". The Guilford Press: New York.
Pennebaker, J. W., Banasik, B.L., "On the Creation and Maintenance of Collective Memories: History as Social Psychology" w: Pennebaker, J. W., Paez, D., Rime, B. (1997). "Collective Memory of Political Events. Social Psychological Perspectives" Lawrence Erlbaum Associates, Publishers. New Jersey.

Przejawy aktywności obywatelskiej na internetowych forach dyskusyjnych.
Joanna Olcoń (WNSS AGH)

Celem referatu jest zaprezentowanie specyfiki komunikacji internetowej a zwłaszcza jej wykorzystania w dążeniu do budowania społeczeństwa obywatelskiego. Internet, który został pomyślany głownie jako środek swobodnej komunikacji, obecnie staje się źródłem wiedzy oraz miejscem wyrażania własnych opinii. W referacie chcę pokazać, w jaki sposób można wykorzystywać jego możliwości szczególnie w odniesieniu do podejmowania działań przez obywateli. Skupiłam się na analizie środowiska internetowego jakim jest forum dyskusyjne, aby pokazać jak obywatele za jego pomocą mogą się komunikować w sprawach dla nich ważnych.
Dalsza część referatu poświęcona została analizie aktywności obywatelskiej obecnej na forum dyskusyjnym, od informowania, poszukiwania informacji, wymieniania się opiniami przez wychodzenie z inicjatywami, projektami zmian do organizowania się w celu zarządzania wspólnymi sprawami.
W ostatniej części koncentruję się na pokazaniu szansy, jaką niesie za sobą aktywność użytkowników Internetu, chcących czynnie uczestniczyć w życiu społecznym.

Internetowe fora osiedlowe - czy pomagają budować społeczeństwo obywatelskie?
Anna Jaśkiewicz (IS UW)
Barbara Lisowska (IS UW)


Na posterze zaprezentowane zostaną wyniki badania, którego celem było sprawdzenie, czy internetowe fora osiedlowe przyczyniają się do budowy kapitału społecznego i społeczeństwa obywatelskiego. W badaniu zastosowano dwie metody analizy – ilościową (ankieta zamieszczona w Internecie) oraz jakościową (analiza treści postów), które miały za zadanie uzupełniać się wzajemnie, eliminować ewentualne błędy oraz dostarczać różnorodnych spojrzeń na rolę internetowych for osiedlowych.
Okazało się, iż osiedlowe forum internetowe ułatwia integrację społeczności lokalnych, zwiększa liczbę znajomości wśród sąsiadów oraz sprzyja tworzeniu wzajemnego zaufania. Im częściej użytkownik odwiedza serwis osiedlowy, tym więcej osób korzystających z forum poznaje osobiście oraz tym bardziej skłonny jest do aprobaty stwierdzenia, że forum to dobre miejsce do nawiązywania i pogłębiania znajomości sąsiedzkich. Częstość odwiedzania forum ma kluczowe znaczenie także dla budowy zaufania do mieszkańców. Do integracji sąsiedzkiej przyczyniają się spotkania inicjowane i organizowane przez forumowiczów na łamach serwisu osiedlowego. Forum służy też koordynacji wspólnych działań, podejmowanych przez sąsiadów na rzecz polepszenia komfortu życia na osiedlu. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że internetowe fora osiedlowe są w stanie aktywizować społeczności lokalne i, poprzez to, przyczyniać się do budowy społeczeństwa obywatelskiego.

Edukacja medialna w kontekście wizji elektronicznej demokracji.
Wit Hubert (WNSS AGH)

Upowszechnienie technologii mikroprocesorowych oraz coraz wyraźniejsza dominacja sieciowych modeli przepływu informacji prowadzą do wyraźnych zmian w komunikowaniu społecznym. Zmiany te, cechujące się między innymi uniezależnieniem nadawcy od odbiorcy, jak i minimalizacją czasoprzestrzennych ograniczeń transmisji danych, zdaniem wielu badaczy społeczeństwa informacyjnego, przyczynią się do jakościowych zmian sfery dyskursu publicznego, jak i wprowadzą nowe reguły przebiegu procesów politycznych.
Zmiany społeczno-polityczne zachodzą zdecydowanie wolniej od tych, składających się na to, co nazywamy technologiczną rewolucją informacyjną. Dlatego też badania nad zagadnieniami elektronicznej demokracji mają jak na razie charakter jedynie prognostyczny. Nieliczni, zajmujący się ową tematyką badacze, mimo wielu często sprzecznych wizji, zgodni są co do jednego: zmiany będą miały charakter ewolucyjny, a ich przebieg będzie miał zróżnicowaną intensywność i przyjmie kierunek przybliżony do następującego modelu zaprezentowanego przez Joachima Åstäma [1]: Pierwsze stadium określa się mianem „cienkiej elektronicznej demokracji”, w której znaczenie nowych technologii przejawia się głównie w sferze informacji politycznej. W tym przypadku rola obywatela sprowadzona jest do pozycji „klienta usługi”, jaką jest polityka. „Mocna e-demokracja” zakłada natomiast wysoki poziom sieciowej partycypacji, szczególnie w sferze wymiany poglądów dotyczących życia publicznego. Przejawy swego rodzaju „publicznej ekspresji”, czyli wyrażanie sprzeciwu lub poparcia analizowane są poprzez formy sieciowego monitorowania opinii społecznej. Władza realizowana jest wokół konsensusu budowanego w sferze wirtualnego dyskursu publicznego. Najwyższym stadium usieciowienia procesów politycznych jest typ „szybkiej e-demokracji”. Obywatel wyposażony w nowe technologie, oraz umiejętność ich wykorzystania dokonuje wyborów politycznych. Jądrem tego modelu staną się systemy elektronicznego głosowania, wykorzystywane głównie w demokracji bezpośredniej, jak też w mniejszym stopniu w demokracji przedstawicielskiej.
Zarysowane powyżej kontinuum „w stronę sieciowej demokracji” wymagać będzie zmian nie tylko w zakresie upowszechnienia nowych technologii komunikacyjnych, ale przede wszystkim w aspekcie umiejętności informacyjnych (information literacy) [2] obywateli. By skutecznie ograniczyć dysfunkcjonalne aspekty opisywanej zmiany należy powziąć badania nad determinującym je kapitałem kulturowym, w szczególności w aspekcie osobowym, rozumianym tu jako: wiedza i umiejętności, orientacja na wartości, kompetencje w zakresie komunikacji symbolicznej, otwartość na nowe doświadczenia, życiowe aspiracje, stosunek do tradycji kulturowej [3].
Istnieje, więc potrzeba stworzenia programu szeroko rozumianej edukacji medialnej, która będzie miała za zadanie przystosowywać jednostki do funkcjonowania w rzeczywistości „smogu informacyjnego”, poprzez skuteczne włączenie nowych technologii komunikacyjnych do procesów intelektualnych tak, aby te służyły rozwojowi demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Działania w tym kierunku mogłyby wpłynąć na znaczną racjonalizację preferencji w stosunku do konsumowanych treści (w tym politycznych), nastąpiłoby odejście od biernej konsumpcji do aktywnej prosumpcji przekazu medialnego. Edukacja medialna ma na celu rozwijanie kompetencji zarówno w zakresie zdobywania, przetwarzania, jak i nadawania informacji, z akcentem na rozumienia współzależności miedzy aktorami procesów komunikacyjnych, jak i na znaczenia informacji w świecie społecznym. Wpływ na jakość przekazów medialnych mógłby się opierać również na promowaniu tego, co w sieci jest wartościowe, na przykład przez subsydiowanie niektórych internetowych projektów, tak jak ma to miejsce w przypadku „starych mediów”.
Brak miejsca na pedagogikę medialną w programach budowy społeczeństwa informacyjnego może doprowadzić do ograniczania efektów, wprowadzanych z dużym wysiłkiem innych reform społecznych [4]. Należy pamiętać, że sprawna komunikacja społeczna to „zdrowa” polityka, lepiej funkcjonujące państwo i większa wydajność działań ekonomicznych.
[1] Czajkowski Roman, Kaczmarczyk Andrzej, 2001, E-Głosowanie - niezbędny element elektronicznej platformy do obsługi procedur demokracji w społeczeństwie informacyjnym, „Tworzenie mechanizmów i struktur rozwoju elektronicznej gospodarki w Polsce”, Warszawa, s. 48-50
[2] Derfert-Wolf Lidia, 2005, Information literacy - koncepcje i nauczanie umiejętności Informacyjnych, Warszawa: Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich KWE, dostępny: http://ebib.oss. wroc.pl/2005/62/derfert.php. [5.12.2006]
[3] Świątkiewicz Wojciech, 2001, Kapitał kulturowy a zagadnienie integracji społecznej, w: Anna Barska, Tadeusz Michalczyk, Marek Szczepański (red.), „Ku integracji rozwoju człowieka i społeczeństwa”, Katowice-Opole, s. 93-94
[4] Siemieniecki Bronisław, 2002, Edukacja medialna i technologia informacyjna w dobie reform kształcenia nauczycieli, w: Maciej Sysło (red.), „Informatyka w Szkole”, Wrocław: Instytut Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Zachodzenie procesów grupowych w środowisku Internetu, obecność fizyczna vs wirtualna
Dariusz Banaszek

Opis badania:
Zamierzam badać procesy grupowe zachodzące w Internecie w oparciu o społeczności gier online, opartych o przeglądarkę internetową (dostępną beż żadnych klientów i dla każdego). Moją grupą badawczą będą stanowić gracze gry Reddragon (RD), gry strategiczno handlowej w ramach której gracze wiążą się w ściśle ustrukturyzowane i hierarchiczne społeczności. W śród wielu zadań wykonywanych przez graczy są takie, które powszechnie uznawane są za proste, średnio trudne, i bardzo trudne i bezpośrednio łączą się one z celem i sensem gry. Za pośrednictwem wewnętrznego komunikatora lub innego komunikatora internetowego, będą wydawane polecenia o różnym stopniu trudności, które będą wykonywane w warunkach "obecności innych" (robione na pokaz całej społeczności- facylitacja społeczna), w warunkach indywidualnych (specjalnie przygotowane konto do działań osobnych), lub bez żadnych dodatkowych warunków (próżniactwo społeczne). Po każdym zadaniu program wyrzuca obiektywny wynik wykonanego zadania, średnią porównawczą będzie średnia wyciągnięta na podstawie losowo wybranych kont z pośród całej społeczności gry.

Interakcje społeczne - budowanie czy rozpad więzi
Berenika Dyczek (Socjologia UWr)

Praca ma charakter empiryczny. Badanie zrealizowałam za pomocą metody jakościowej, (tzn. wywiadu swobodnego ze standaryzowaną listą poszukiwanych informacji i obserwacji uczestniczącej niejawnej) w oparciu o próbę celową. Do analizy (interpretacji) materiału empirycznego wykorzystałam analizę tekstu zaproponowana przez F. Schutza, a następnie procedurę kodowania A.L.Straussa. Głównym obszarem badań, była komunikacja tekstowa za pomocą komunikatorów, np. gadu-gadu.
W części teoretycznej nakreśliłam, jak przemodelowaniu uległo pojęcie więzi społecznych (od społeczeństwa tradycyjnego, przez nowoczesne, do społeczeństwa sieci) i jaki to miało wpływ na budowanie nowego rodzaju więzi, gdyż tradycyjnie pojmowana więź musiała ulec przynajmniej rozluźnieniu.
Wnioski z pierwszego etapu badań dotyczą następujących kwestii:
1. Powstawanie więzi (stopień otwarcia, intymności, zaufanie)
2. Więź czy uzależnienie
3. Problem archiwum
4. Rzeczywistość czy gra
Po dokonaniu wstępnych analiz oddzielenie rzeczywistości wirtualnej od realnej staje się bardzo trudne. Uważam, że Internet staje się nową przestrzenią społeczną, w której możemy obserwować, jak funkcjonuje społeczeństwo.

Analiza profili użytkowników serwisu grono.net w oparciu o teorie pola Pierra Bourdieu
Katarzyna Zaniewska (ISNS UW)

Analiza profili użytkowników serwisu grono.net w oparciu o teorie pola Pierra Bourdieu. Grono.net to witryna która gromadzi swoją spolecznosć poprzez zaproszenia wysyłane przez należących do niej użytkowników, budując tym samym siec kontaktów o których decydują sami zainteresowani.
Postać każdego gronowicza określana jest na dwa podstawowe sposoby. Pierwszym z nich jest lista znajomych widoczna w formie kolejnych stron z ikonami kolejno zapraszanych osób. Druga to osobista podstrona użytkownika na którą składają się samodzielnie redagowane informacje tekstowe i ikoniczne a także swoiste dane statystycznie jedynie częściowo podlegające kontroli gronowicza. Budowane poprzez te elementy tożsamości internetowe w formie narzuconej przez portal chciałabym potraktować jako zasoby rożnego rodzaju kapitału symbolicznego w polu gry portalu.

Motywacja do korzystania z Internetu a zapamiętywanie treści reklam internetowych
Jakub Syty (Katedra Psychologii Eksperymentalnej KUL)
Oleg Gorbaniuk (Katedra Psychologii Eksperymentalnej KUL)


Celem badań była identyfikacja zależności pomiędzy motywacją korzystania z Internetu a przyswajaniem informacji zwartych w reklamach internetowych. Na potrzeby pracy przeprowadzony został eksperyment. Wzięło w nim udział 164 osoby. Wykorzystano w nim opracowany kwestionariusz badający motywację do korzystania z Internetu oraz specjalnie przygotowaną testową stronę internetową. Na stronie wykorzystano dwa różne rodzaje bannerów: emocjonalny i racjonalny. Ponadto strona zawierała informacje podzielone na kilka kategorii, odpowiadających co do treści potencjalnym rodzajom motywacji korzystania z Internetu przez użytkowników (poszukiwanie informacji, rozrywki, ściąganie plików, komunikacja itd.). Wynikiem badań było ustalenie typologii motywacji do korzystania z Internetu oraz zależności pomiędzy motywacją a zapamiętywaniem informacji zwartych w reklamach internetowych.